| Państwo | Polska (pod okupacją III Rzeszy jako Komisariat Rzeszy Ukraina) |
| Miejsce | Województwo wołyńskie |
| Data | 1943–1944 |
| Liczba zabitych | ok. 50–60 tys. Polaków |
| Typ ataku | Ludobójstwo |
| Sprawca | Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) |
| Kulminacja | 11 lipca 1943 r. (Krwawa Niedziela) |
| Współrzędne | 50°44′20″N 25°19′24″E |
Wstęp
Rzeź wołyńska — ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich przy aktywnym, częstym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej wobec mniejszości polskiej byłego województwa wołyńskiego II RP (w czasie okupacji niemieckiej — w ramach Komisariatu Rzeszy Ukraina), w okresie od lutego 1943 r. do lutego 1944 r.
Ofiarami mordów, których kulminacja nastąpiła w lecie 1943 r., byli Polacy, a w dużo mniejszej skali Rosjanie, Ukraińcy, Żydzi, Ormianie, Czesi i przedstawiciele innych narodowości zamieszkujących Wołyń. Nie jest znana dokładna liczba ofiar — historycy szacują, że zginęło ok. 50 tys. Polaków i w odwecie 2–3 tysiące Ukraińców.
Analogiczne ludobójstwo zostało przeprowadzone przez oddziały UPA w pierwszej połowie 1944 r. na terenach sąsiadujących z Wołyniem województw: lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego, określanych mianem Galicji Wschodniej bądź Małopolski Wschodniej. Całość wydarzeń określana jest wspólną nazwą: zbrodni (rzezi) wołyńsko-galicyjskiej.
Motywy eksterminacji
Nastroje antypolskie w szeregach ukraińskich nacjonalistów kształtowały się co najmniej od 1917 r., kiedy z inspiracji bolszewickiej kozacy i ukraińscy chłopi dokonali mordów na polskiej ludności cywilnej. Zbrodnie trwały kilka tygodni i pochłonęły nawet do 2 tysięcy ofiar.
„Nacjonalizm począł u nas przybierać cechy ducha pogańskiego, albowiem wprowadza pogańską etykę nienawiści, nakazując nienawidzić wszystkich, którzy są innej narodowości."
— Bp Grzegorz Chomyszyn, greckokatolicki biskup diecezji stanisławowskiej
Władze II Rzeczypospolitej podjęły natychmiastowe działania w celu polonizacji Kresów Wschodnich — reorganizację urzędów, z których usunięto osoby odmawiające złożenia przysięgi na wierność państwu polskiemu, oraz zniesienie ukraińskojęzycznych katedr na Uniwersytecie Lwowskim.
W grudniu 1920 r. Sejm uchwalił ustawę umożliwiającą zasłużonym żołnierzom i inwalidom wojennym z centralnej Polski nabywanie gospodarstw na Wołyniu. W rezultacie liczba Polaków w tym regionie wzrosła z 240 tys. w 1921 r. do niemal 340 tys. w 1931 r.
Oficerowie Ukraińskiej Armii Halickiej na czele z pułkownikiem Jewhenem Konowalcem powołali w 1920 roku Ukraińską Organizację Wojskową (UWO). Pierwszą akcją terrorystyczną UWO był nieudany zamach na marszałka Józefa Piłsudskiego 25 września 1921 we Lwowie. Latem i jesienią 1922 r. przeprowadzono serię ok. 300 akcji terrorystycznych i sabotażowych, w tym zamachy na Ukraińców dążących do porozumienia z Polakami.
Tło wydarzeń
W wyniku agresji Niemiec i ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 r. Wołyń został włączony w skład Ukraińskiej SRR, a po ataku Niemiec na ZSRR — do Komisariatu Rzeszy Ukraina (1 września 1941). Hitler traktował Ukrainę jako zaplecze materialne III Rzeszy — głównym celem była eksploatacja gospodarcza oparta na wysokich kontyngentach nakładanych na ludność.
Po rozpoczęciu likwidacji gett i masowej zagłady ludności żydowskiej (początek 1942 r.), ukraińska policja pomocnicza współdziałała z SS i policją niemiecką przy obławach i egzekucjach. W Holocauście zamordowanych zostało ok. 150 tys. Żydów na Wołyniu i 455 tys. w Małopolsce Wschodniej. Zagłada Żydów stała się dla ukraińskich nacjonalistów przykładem, jak można usunąć Polaków.
„Tej taktyki masowych mordów Ukraińcy nauczyli się od Niemców. To dlatego czystki etniczne UPA zaskakiwały swą skutecznością i dlatego wołyńscy Polacy w 1943 r. byli niemal tak samo bezradni jak Żydzi na Wołyniu w 1942 r."
— Timothy Snyder, „Rekonstrukcja narodów"
W wyniku zbrodni sowieckich i niemieckich, zsyłek, wyjazdów na roboty do Rzeszy, liczba ludności Wołynia spadła z szacowanych 2,3 mln w sierpniu 1939 r. do niespełna 2 mln w styczniu 1943 r. W 1942 r. Niemcy szacowali liczbę Polaków na Wołyniu na 306 tysięcy (14,6% ogółu ludności).
W marcu i kwietniu 1943 r. nastąpiła masowa dezercja policjantów Ukraińskiej Policji Pomocniczej. Część dezerterów zasiliła oddziały OUN-B, OUN-M i UPA. Klęska Niemiec pod Stalingradem w lutym 1943 r. i perspektywa wkroczenia Armii Czerwonej spowodowały, że ukraińscy nacjonaliści rozważali ponownie wywalczenie niepodległości.
Decyzja o eksterminacji Polaków
Plany OUN podczas wojny zakładały usunięcie Polaków z Wołynia i Małopolski Wschodniej. Postanowiono prowadzić politykę faktów dokonanych i usunąć polską ludność ze spornych terenów, aby przed ewentualnymi rozmowami o granicach teren był jednolity etnicznie.
„Z dniem 1 marca 1943 r. przystępujemy do powstania zbrojnego. [...] Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską. Chyba że usuną się sami."
— Jeden z dowódców UPA
W dniach 17–23 lutego 1943 odbyła się III konferencja OUN-B. Według najbardziej prawdopodobnej hipotezy, decyzja o ludobójstwie Polaków zapadła w gronie trzech osób wołyńskiego kierownictwa OUN-B: Dmytra Klaczkiwskiego (kierującego wołyńską OUN-B), Wasyla Iwachowa (referenta wojskowego) oraz Iwana Łytwynczuka (dowodzącego siłami UPA na północno-wschodnim Wołyniu).
Między marcem i majem 1943 r., po śmierci Iwachowa, pełnia władzy przeszła w ręce Klaczkiwskiego, który samodzielnie zadecydował o rozpoczęciu czystki etnicznej na całym Wołyniu. Organizacja mordów, ich przebieg, rozmiary i cele uprawniają — zdaniem pionu śledczego IPN — do stwierdzenia, iż na terenie Wołynia w latach 1939–1945 doszło do zbrodni ludobójstwa.
Inspiratorzy zbrodni
Odpowiedzialnym za wydanie rozkazu do udziału UPA w czystce etnicznej jest Dmytro Klaczkiwski ps. „Kłym Sawur", dowódca okręgu UPA-Północ, wraz z Wasylem Iwachowem i Iwanem Łytwynczukiem.
W czerwcu 1943 r. Klaczkiwski wydał tajną dyrektywę w sprawie przeprowadzenia wielkiej akcji likwidacji polskiej ludności:
„[...] Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat. [...] Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi."
— Dyrektywa Dmytra Klaczkiwskiego, czerwiec 1943
Dowódca okręgu „Turiw" Jurij Stelmaszczuk ps. „Rudyj" potwierdził ten rozkaz w zeznaniach po wojnie:
„W czerwcu 1943 roku spotkałem się w lesie kołkowskim z Kłymem Sawurem [...]. Sawur dał mi rozkaz wymordowania wszystkich Polaków w okręgu kowelskim. [...] Nie miałem prawa nie wykonać rozkazu, zaś na wykonanie nie pozwalały mi osobiste przekonania."
— Jurij Stelmaszczuk, zeznania złożone wobec NKWD
Główni odpowiedzialni
- Dmytro Klaczkiwski ps. „Kłym Sawur" — dowódca grupy UPA-Północ, wydał rozkaz eksterminacji
- Iwan Łytwynczuk ps. „Dubowyj" — dowódca Pierwszej Grupy UPA, inicjator rozprawy z polską ludnością
- Petro Olijnyk ps. „Enej" — dowódca Okręgu Wojskowego „Bohun"
- Jurij Stelmaszczuk ps. „Rudyj" — dowódca grupy UPA „Ozero", potem OW „Turiw"
- Wasyl Iwachiw ps. „Soma" — referent wojskowy OUN-B
Obrana przez Klaczkiwskiego linia postępowania wobec Polaków została zaakceptowana w sierpniu 1943 roku przez III Zjazd OUN z Romanem Szuchewyczem na czele.
Opis zbrodni
Rodzaje ataków
Zasadniczo można wyróżnić trzy rodzaje napadów:
- Napady na pojedyncze osoby oraz małe grupki udające się do innych miejscowości lub pracujące w polu
- Napady na małe skupiska Polaków, złożone z kilku, kilkunastu rodzin, zamieszkujące we wsiach lub koloniach
- Napady na duże skupiska ludności polskiej, wymagające skoncentrowania większych sił
Dwa pierwsze rodzaje napadów były dziełem Służby Bezpeky OUN lub oddziałów UPA. Trzeci rodzaj wymagał mobilizowania ukraińskiej ludności cywilnej uzbrojonej w białą broń lub sprzęty gospodarskie.
Początki zbrodni
Do grudnia 1942 następowały mordy na pojedynczych osobach i rodzinach polskich — głównie Polakach zatrudnionych w niemieckiej administracji rolnej i leśnej. Za pierwszy masowy mord IPN uznaje masakrę 9 lutego 1943 w polskiej kolonii Parośla Pierwsza, gdzie oddział UPA Hryhorija Perehijniaka zamordował 173 Polaków.
Krwawa Niedziela — 11 lipca 1943
11 lipca 1943 około godziny 3.00 oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach horochowskim i włodzimierskim, pod hasłem „Śmierć Lachom". Po otoczeniu wsi, by uniemożliwić ucieczkę, dochodziło do rzezi i zniszczeń.
Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi. Polskie wsie po wymordowaniu ludności były palone, by uniemożliwić ponowne osiedlenie. Akcję poprzedziła koncentracja oddziałów UPA i spotkania we wsiach ukraińskich, na których „uświadamiano" ludność o konieczności wymordowania wszystkich Polaków.
We wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób. W kolonii Orzeszyn na 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków. We wsi Sądowa spośród 600 Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem. W kolonii Zagaje na 350 Polaków uratowało się tylko kilkunastu.
Tego samego dnia rano 20-osobowa grupa napastników weszła w czasie mszy św. do kościoła w Porycku, gdzie w ciągu trzydziestu minut zabito ok. 100 ludzi. Bandyci wymordowali wówczas wszystkich (ok. 200) Polaków mieszkających w Porycku.
Główna akcja trwała do 16 lipca 1943. W całym lipcu 1943 celem napadów stało się co najmniej 530 polskich wsi i osad. Wymordowano wówczas siedemnaście tysięcy Polaków, co stanowiło kulminację czystki etnicznej na Wołyniu.
Sierpień 1943
W sierpniu kontynuowano antypolską akcję. Do zmasowanej akcji doszło w dniach 28–31 sierpnia, kiedy zaatakowano 85 miejscowości. 29 sierpnia UPA przeprowadziła akcję we wsiach Ostrówki i Wola Ostrowiecka w powiecie lubomelskim — zabito wszystkich Polaków, spalono budynki, zrabowano mienie.
We wsi Wola Ostrowiecka zginęło 529 osób, w tym 220 dzieci w wieku do 14 lat, a we wsi Ostrówki zamordowano 438 osób, w tym 246 dzieci do lat 14. Łącznie w sierpniu 1943 dokonano napadów na 301 miejscowości i zamordowano co najmniej 8280 Polaków.
Przełom 1943/1944
Po okresie względnego uspokojenia w październiku-listopadzie 1943, pod koniec roku, szczególnie w czasie Bożego Narodzenia, nastąpiła nowa fala napadów — tzw. „krwawe świętowanie". Do ostatniej fali napadów na Wołyniu doszło na początku 1944 r. — 2 lutego 1944 zamordowano 129 uchodźców z Łanowiec, w lutym w klasztorze w Wiśniowcu zamordowano ok. 300 osób, głównie kobiet i dzieci.
Wiosną 1944 oddziały UPA przeniosły ciężar działań na ziemię lwowską i Podole, liczniej zamieszkane przez Polaków. W ocenie Timothy'ego Snydera do grudnia 1943 z rąk UPA zginęło blisko 40 tys. Polaków.
Polska samoobrona
Na przełomie 1942 i 1943 roku zaczęły samorzutnie powstawać pierwsze oddziały samoobrony. Były nieliczne, słabo uzbrojone i ich działalność ograniczała się do patrolowania okolicy. W 1943 roku na Wołyniu powstało ponad 100 ośrodków samoobrony.
Szczególnie dużą bazę zorganizowano w Przebrażu. Wieś zamieniono w obóz warowny — latem 1943 siły w Przebrażu to już siedem kompanii i szwadron zwiadu konnego, ogółem ok. 1000 ludzi pod bronią. Dzięki dobrej organizacji i współpracy z partyzantką radziecką obronili się podczas kilkakrotnych ataków UPA.
Drugą dużą bazę stanowiła Huta Stepańska, gdzie 14 wsi utworzyło wspólny system obrony. Do największych baz samoobrony należały: Przebraże, Huta Stepańska, Pańska Dolina, Stara Huta, Zasmyki i Bielin.
W styczniu 1944 z oddziałów partyzanckich utworzono 27 Wołyńską Dywizję Piechoty AK. Na ogólną liczbę 16 większych baz samoobrony, rozbite przez UPA zostały tylko dwie. Powstanie samoobrony poważnie ograniczyło rozmiary polskich strat, ale nie zapobiegło ludobójstwu.
Niektóre samoobrony, jak np. w Przebrażu, zwróciły się do Niemców o przyznanie wsi broni i amunicji „dla obrony ludności przed bandami leśnymi".
Polska reakcja
Część Polaków, która ocalała z napadów, wstąpiła do oddziałów niemieckiej policji (ok. 1200 osób) bądź do radzieckich oddziałów partyzanckich, dokonując — w ramach nowych jednostek — pacyfikacji wsi ukraińskich.
Na początku stycznia 1944 roku dowództwo AK zarządziło mobilizację oddziałów partyzanckich na Wołyniu i podjęło decyzję o rozpoczęciu akcji „Burza". 28 stycznia 1944 r. utworzono 27 Wołyńską Dywizję Piechoty AK, która oprócz działań przeciwko Niemcom przeprowadziła 16 większych akcji bojowych przeciw oddziałom UPA.
Publicysta Piotr Zychowicz i profesor Paweł Wieczorkiewicz twierdzą, że struktury AK nie udzieliły odpowiedniej pomocy zagrożonej ludności polskiej — AK nie wykorzystała możliwości zaopatrzenia samoobron wiejskich w broń z magazynów w imię wyższych celów politycznych, które okazały się nierealne.
W czerwcu 1944 r. Krajowa Rada Narodowa wydała odezwę „Do braci Polaków i Ukraińców", nawołując do solidarnego przeciwstawienia się „faszystom ukraińskim" mordującym ludność polską.
Szacowana liczba ofiar
Ofiary polskie
Według badań Władysława i Ewy Siemaszków, na Wołyniu liczba udokumentowanych ofiar polskich wyniosła 36 543–36 750 znanych z nazwiska Polaków, a szacunkowa łączna liczba to 50–60 tys. zamordowanych Polaków.
Szacunki poszczególnych historyków:
- Ryszard Torzecki: 30 000–40 000 osób
- Grzegorz Motyka: ok. 50 000 osób
- Józef Turowski: 60 000 ofiar
- Tadeusz A. Olszański: 60 000–80 000 ofiar
- Aleksander Korman: 68 700 ofiar
- Ewa Siemaszko (2010): ok. 60 000 ofiar
Łączne straty ludności polskiej na terenie całych Kresów Południowo-Wschodnich (Wołyń + Galicja Wschodnia) szacuje się na ok. 80–130 tys. osób. Łączną liczbę Ukraińców zabitych w wyniku polskich działań na tym samym terenie Grzegorz Motyka szacuje na 10–15 tys. osób.
Ryszard Szawłowski w artykule Genocidum atrox nadał zbrodniom ukraińskim klasyfikację specjalnej kwalifikowanej formy ludobójstwa — Genocidum atrox (ludobójstwo straszne, okrutne).
Ofiary innych narodowości
Nacjonaliści ukraińscy mordowali także Żydów, Ukraińców nieprzychylnych UPA i pomagających Polakom, oraz kolaborantów z okresu pierwszej okupacji sowieckiej. Według Siemaszków na Wołyniu z rąk nacjonalistów ukraińskich zginęło 846 Ukraińców, 1210 Żydów, 342 Czechów, 135 Rosjan i 70 osób innej narodowości.
„...partyzanci lojalni wobec OUN Bandery wymordowali dziesiątki tysięcy ukraińskich rodaków, podejrzanych o powiązania z Borowcem bądź Melnykiem. Choć nikt jeszcze nie zbadał tej kwestii, prawdopodobnie w 1943 r. UPA wymordowała równie wielu Ukraińców co Polaków."
— Timothy Snyder, „Rekonstrukcja narodów"
Ofiarami czystki była również niewielka społeczność polskich Ormian w Galicji, mordowanych za przywiązanie do polskości.
Straty materialne
Na samym Wołyniu z ogólnej liczby 1150 wiejskich osad polskich (31 tys. zagród) oddziały ukraińskie zniszczyły 1048 osiedli i 26 167 zagród. Z 252 wołyńskich kościołów i kaplic zniszczone zostały 103 obiekty.
„Kościoły często były ostatnimi miejscami, w których chronili się Polacy. W wyniku wyjątkowego okrucieństwa ukraińskich morderców, stawały się one ich grobami. Nienawiść, złość i wandalizm były czynnikiem najbardziej niszczącym dziedzictwo kulturowe tych ziem."
— Janusz Smaza, Biuletyn IPN
Dalsze usuwanie materialnych przejawów obecności Polaków na Wołyniu było przeprowadzane zgodnie z rozkazem OUN z 2 lutego 1944 r.:
„7. Likwidować ślady polskości [...] a) Zniszczyć wszystkie ściany kościołów i innych polskich budynków kultowych, b) Zniszczyć drzewa przy zabudowaniach tak, aby nie pozostały nawet ślady, że tam kiedykolwiek ktoś żył [...] c) do 21 XI 1944 roku zniszczyć wszystkie polskie chaty [...]. Zwraca się uwagę raz jeszcze na to, że jeżeli cokolwiek polskiego pozostanie, to Polacy będą mieli pretensje do naszych ziem."
— Rozkaz OUN, 9 lutego 1944 r.
Rzeź wołyńska a służby specjalne ZSRR
Wspólne ustalenia polskich i ukraińskich historyków z 1999 r. doprowadziły do konkluzji, że sowieckie służby specjalne (NKWD i GRU) przyczyniały się do podsycania antagonizmów polsko-ukraińskich. Jednak zakres ich zaangażowania jest nie do rozstrzygnięcia bez dostępu do utajnionej dokumentacji w zbiorach Federacji Rosyjskiej.
Teza o prowokacji sowieckiej jest kwestionowana przez większość historyków. Grzegorz Hryciuk nie widzi możliwości prowokacji przy podejmowaniu decyzji o czystce etnicznej. Według Grzegorza Motyki hipotezę tę należy stanowczo odrzucić — nie ma żadnego udokumentowanego przypadku napadu przebranych za UPA enkawudzistów na polską wieś.
Jak zauważył Timothy Snyder, podobna sytuacja społecznościowa była na terenie obecnej Białorusi, tam jednak nie doszło do czystek na Polakach. Różnicę stanowiła ideologia nacjonalistyczna, nierozpowszechniona wśród Białorusinów.
Poszukiwania i ekshumacje
Leon Popek ocenia, że jedynie 3 tys. Polaków zabitych na Wołyniu miało chrześcijański pochówek. Pozostałe ofiary spoczywają w ok. 10 tysiącach „dołów śmierci" wymagających odnalezienia, ekshumacji i godnego pochówku. Kolejne 10 tys. „dołów śmierci" znajduje się na terenie dawnej Małopolski Wschodniej.
Od 1992 roku ekshumacje szczątków polskich ofiar odbyły się w zaledwie kilku miejscowościach na Wołyniu: Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej, Gaju, Pawliwce (Porycku) i Radowiczach. W 2017 roku władze ukraińskie ogłosiły blokadę udzielania stronie polskiej pozwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na terytorium Ukrainy.
Zaprzeczanie odpowiedzialności i historiografia ukraińska
W październiku 1943 kierownictwo OUN-B ogłosiło, że „ani naród ukraiński, ani Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów" nie mają z masowymi zbrodniami nic wspólnego. Winą za wybuch wydarzeń obarczono Polaków. Według Krzysztofa Łady ta interpretacja weszła do kanonu usprawiedliwień rzezi wołyńskiej.
Bezpośrednio przed obchodami 60. rocznicy rzezi na Ukrainie wydano list otwarty podpisany przez grupę intelektualistów ukraińskich, w którym zwrócili się z prośbą o wybaczenie do Polaków, „których losy zniszczył ukraiński oręż". Rok wcześniej ukraiński historyk i polityk Wołodymyr Łytwyn prawdopodobnie jako pierwszy polityk ukraiński zgodził się przedstawić wydarzenia jako „czystki etniczne".
Jarosław Hrycak określił w 2004 rzeź wołyńską jako „chrzest bojowy" UPA, równocześnie zaś zbrodnię wojenną i działanie absurdalne z punktu widzenia polityczno-militarnego.
Upamiętnienie
22 lipca 2016 Sejm RP ustanowił 11 lipca „Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP".
9 lipca 2016 prezydent Ukrainy Petro Poroszenko złożył przed stołecznym Pomnikiem Rzezi Wołyńskiej hołd ofiarom, klękając przed monumentem.
4 czerwca 2025 r. Sejm RP jednogłośnie przyjął ustawę ustanawiającą 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach — Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
Galeria pomników